Przejdź do głównej zawartości

Ogórek w roli głównej, czyli słów kilka o micelu Barbry

Dzisiejszy post chciałabym poświęcić ostatniemu ulubieńcowi w kategorii demakijaż oczu, a mianowicie 

PŁYNOWI MICELARNEMU FIRMY BARBRA




Kilka słów od producenta:

Delikatnie usuwa zanieczyszczenia oraz makijaż (nawet tusze wodoodporne). Szczególnie wskazany do pielęgnacji wrażliwych okolic oczu.
Obecny wyciąg z ogórka wspomaga oczyszczanie skóry. Wygładza ją, chłodzi, łagodzi podrażnienia, dzięki czemu płyn jest odpowiedni nawet dla cery nadwrażliwej, która nie toleruje mydła ani twardej wody. Zapewnia skuteczne, a zarazem bardzo delikatne i relaksacyjne zmywanie makijażu oczu i twarzy.



Gdzie kupić:

W sklepach stacjonarnych nie spotkałam, ale bez problemu można go nabyć poprzez sklep internetowy KLIK

Cena:  12,99 zł

Pojemność:  125 ml

Skład:



Moja opinia:

Jest to mój pierwszy płyn micelarny. Dostałam go w ramach nagrody za wymyślenie nazwy dla jednego z lakierów Barbry i baaardzo się cieszę, bo to najlepszy produkt do demakijażu twarzy z jakim miałam styczność. Wcześniej korzystałam z płynów dwufazowych Ziaji, Douglasa i Hean, oraz płynu do demakijażu Lancome. Wszystkie mogą się przy tym micelku schować  :)

Płyn ma cudowny zapach świeżych ogórków. Za każdym razem jak otwieram buteleczkę na myśl przychodzi mi mizeria ;)  Jak dla mnie super. No chyba, że ktoś nie przepada za ogórkami, to może to być kłopot.
Ja jednak zaliczam to na plus.

Najważniejszą jednak kwestią jest działanie. Mam wrażliwą cerę, a jako, że maluję oczy niemal codziennie, i to wodoodpornymi eyelinerami, dlatego ważne dla mnie jest  by płyn był nie tylko skuteczny, ale i łagodny. I ten produkt taki właśnie jest. Nigdy mnie nie podrażnił, co płynowi Hean na przykład kilka razy się zdarzyło.

Ze zmywaniem makijażu radzi sobie bardzo ładnie. Ciut dłużej trzeba potrzymać wacik przy zmywaniu tuszu, ale i z nim nie ma większych problemów. 

Płyn nie pozostawia przy tym żadnego filmu na twarzy, jak to bywało z dwufazowcami, a skóra po umyciu nim jest czyściutka i świeża. Efektu chłodzenia jakoś specjalnie nie zauważyłam, ale na pewno czuć właśnie taką świeżość. Dwufazowce mi tego nie dawały.

Ja osobiście jestem z tego płynu bardzo zadowolona i ubolewam, że nie można go dostać stacjonarnie w jakiś większych pojemnościowo butlach, bo choć płyn jest wydajny, to buteleczka 125 ml przy codziennym używaniu na bardzo długo mi nie wystarczy.. No a zamawianie przez internet nie każdemu jest na rękę, zwłaszcza jak potrzebny jest nam tylko jeden produkt. Wtedy płacenie za wysyłkę nieco mija się z celem.



Ciekawa jestem czy miałyście do czynienia z tym micelem.. O ile o lakierach Barbry na blogach głośno, to nie natknęłam się nigdzie na recenzję tego produktu. A szkoda, bo w mojej opinii płyn jest świetny i warto by poznało go szersze grono osób :)



Komentarze

  1. Kliknę go przy następnych zakupach w Barbrze.
    Zobaczymy, czy zdetronizuje mój ulubiony dwufazowy z YR.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jak na razie niczego lepszego nie znalazłam. Nie mam co prawda porównania z żadnym innym micelem, ale z tego jestem mega zadowolona :)

      Usuń
  2. nie miałam z nim do czynienia, ale z chęcia bym spróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
  3. nie próbowałam go jeszcze, ale kto wie... Twoja recenzja brzmi zachęcajaco

    OdpowiedzUsuń
  4. Na pewno go kupię, choć fanką ogórków nie jestem

    OdpowiedzUsuń
  5. W ogóle nie znałam tej firmy. Kliknęłam sobie więc w link i... przepadłam! Jakież oni mają wspaniałe lakiery do paznokci! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj taaak :)
      A przy tym bardzo fajne jakościowo :)
      Polecam z czystym sumieniem.

      Usuń
    2. Kobieto, przez Ciebie pójdę z torbami ;)))))))))

      Usuń
  6. zupełnie nie znam, nawet u siebie go nie widziałam

    OdpowiedzUsuń
  7. nie miałam go, jak i nie miałam nic z Barbry.. ale bardzo lubię micelek Biodermy oraz Perfecty.. Bioderma najtańsza, jak na micel, może nie jest.. ale Perfecta w podobnej cenie co Barbra właśnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na Biodermę się czaję, bo wszyscy zachwalają strasznie.. Ale to dopiero za jakiś czas. A o Perfekcie nawet dziś notkę czytałam i chyba też spróbuję o ile dostaną ją w SP.

      Usuń
    2. na Biodermę czasem mają promocję w SP.. ja na przykład ostatnio kupiłam za -25% czy jakoś tak.. do tego jak coś na allegro są tańsze :) a Perfecta w Rossmannie jest na pewno.. ale w SP pewnie też :)

      Usuń
    3. W SP faktycznie mają ją często w promocji. Nawet sama ostatnio widziałam, ale mam jeszcze trochę tych płynów do wykończenia więc nie kupowałam..
      W każdym razie na pewno kiedyś ja wypróbuję. I Perfectę pewnie też, bo zamawianie od Barbry samego micelka, zwyczajnie się nie opłaca..

      Usuń
  8. Ja sobie chwalę micele Eveline, ale na Barbrę też się czaję.

    OdpowiedzUsuń
  9. Z przyjemnością bym spróbowała, ale kupowanie micela o małej pojemności przez neta u mnie nie ma szans ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. pierwsze słyszę o kosmetykach pielęgnacyjnych tej firmy :O

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja ogólnie nie używam płynów micelarnych, bo szczerze mówiąc nie wiem do czego miałyby mi służyć. Demakijaż oka wykonuje dwufazowymi płynami i nie kupię do tego użytku micela, bo nie oszukujmy się, że zmyje tak szybko i sprawnie eyeliner żelowy jak dwufazowy. Póxniej nie wyobrażam sobie nie umyć twarzy żelem, więc do demakijazu twarzy też odpada.
    Mogłabym kupić jedynie dla zapachu ogórków, ale gdyby były w sklepach stacjonarnych, bo dopłacać za przesyłke, to juz sobie wole 2 toniki ogórkowe z ziaji kupić :D

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję Wam za wszystkie komentarze :) I te pozytywne i te zawierające konstruktywną krytykę.. To dzięki Wam mam motywację i siły do dalszej pracy nad moimi pazurkami :)

Popularne posty z tego bloga

Mundo de Unas - recenzja / review

Po dłuuuugim okresie wyczekiwania wreszcie mogę Wam dziś przedstawić recenzję lakierów do stempli Mundo de Unas. Będzie masa zdjęć, co by jak najlepiej pokazać kolory, będą porównania z lakierami Konad i Sally Hansen (to ze specjalną dedykacją dla Inanny), a także trochę przykładowych mani, które do tej pory zmalowałam z pomocą Mundziaków.. A więc do dzieła :) Miłej lektury życzę.   Mundo de Unas to lakiery stworzone specjalnie do stempli przez Sylvię z Meksyku. Kliknięcie w poniższy link przeniesie Was na ich stronę. Mundo de Unas Obecnie dostępne są 64 kolory w dwóch pojemnościach .. Na zdjęciu powyżej widzicie bigi liczące sobie 14 ml oraz buteleczki mini o pojemności 5 ml . Pełnowymiarowe buteleczki kosztują $3,5, czyli przy wysokim obecnie kursie dolara ok 12-13 zł. Mini to koszt $1,65, czyli ok 6 zł. Można płacić PayPalem. Na stronie znajdziecie też sety lakierów, które wychodzą odrobinę korzystniej niż kupno pojedynczych kolorów, a także p...

Wykałaczkowy mani ;)

Hej kochani.. Dziś mam dla Was mani wykonany nową dla mnie techniką, którą nazwałam sobie na własne potrzeby " wykałaczkową " ;) Pomysł podpatrzyłam u cutepolish.. Pełny tutorial znajdziecie TUTAJ Metoda jest prosta, a moim zdanie bardzo efektowna.. Oczywiście to dopiero pierwsza próba, muszę jeszcze dopracować szczegóły, jako że gdzieniegdzie kreski wyszły mi zbyt grube, ale to drobiazgi które łatwo będzie poprawić.. Jak się za to zabrać? Zaczynamy od warstwy lakieru bazowego na całej płytce. U mnie był to chyba lakier Wibo Rose #9 . Piszę chyba, bo nie wiedzieć czemu nie dodałam sobie notatek na temat tego mani.. Chyba planowałam go wrzucić od razu, a potem zwyczajnie o nim zapomniałam.. W każdym razie zanim ten pierwszy lakier całkiem wyschnie (ale też nie zupełnie od razu żeby nam się wszystko nie zmiąchało) dodajemy pasek innego koloru z boku (u mnie był to chyba China Glaze Fantsy Pants ), a potem obok niego kolejny (tutaj już na bank China Glaze Su Kissed ). Rad...

Kropki i kwadraty ;)

Dziś będzie mani, który powstał bez koncepcji.. Końcowy wzór to efekt stałego niezadowolenia i dorzucania co raz to nowych elementów ;) No cóż.. U mnie często tak to niestety bywa.. Czy wyszło? Hmm.. Sama nie wiem.. Nie byłam z niego jakoś specjalnie niezadowolona, ale powalać mnie też nie powalał.. Wyszło z pewnością niekonwencjonalnie i domyślam się, że wielu osobom takie zestawienie nie przypadnie do gustu, no ale ocenę pozostawię Wam.. Koniecznie napiszcie co sądzicie :) A teraz kwestie techniczne ;) Malowanie zaczęłam od dwóch warstw SpaRitual Garden of Eden , który solo nie podoba mi się ze względu na perłowe wykończenie.. Na SpaRitual dorzuciłam top Ebalay pokazywany wieki temu, o TUTAJ . Efekt nadal mnie nie zadowalał więc postanowiłam wypróbować wygrany niedawno u  MizzVintage   OPI The World is Not Enough . Kolejny etap to stempel z płytki Pueen02 wykonany lakierem Golden Rose Rich Color #25 . Początkowo planowałam tak to zostawić, ale mani wydawał mi się ja...