Przejdź do głównej zawartości

Lumiere Cosmetics - podkłady /mineral foundations

Próbki podkładów Lumiere przyszły do mnie już jakiś czas temu. Miałam okazję solidnie je przetestować i dziś chciałabym podzielić się z Wami moją opinią na ich temat.
Do testów otrzymałam dwie z czterech oferowanych przez firmę formuł : Cashmere i Luminess.

I received the samples of Lumiere foundations a while ago. I had enough time to test them thoroughly, and I am ready to share my opinion on them.
I received samples od two out of four formulas offered by Lumiere: Cashmere and Luminesse.





Formuła Cashmere :

- dla wszystkich typów skóry / all skin types
- krycie lekkie do średniego / buildable light to medium coverage
- wykończenie matowe, delikatnie jedwabiste / mostly matte, silky finish




lumierecosmetics.com



Formuła Luminesse:


- dla wszystkich typów skóry / all skin types
- krycie lekkie do średniego / buildable light to medium coverage
- wykończenie jedwabiste, delikatne rozświetlenie, ale bez drobinek / silky glow, not shimmery



lumierecosmetics.com

Ceny / Prices:

- słoiczek  12g  / XL jar (12 g)  - $ 18
- słoiczek  4g  / large jar (4g) - $  12
- słoiczek samplowy 1,5g  / sample jar (1,5g) - $ 2,5
- sampel w strunie 1/4 łyżeczki  / baggie 1/4 tsp  - $ 1

sklep Lumiere / Lumiere online shop :  KLIK


Moja opinia / my opinion:


Obie formuły świetnie się nakładają, są wydajne, a co najważniejsze wyglądają bardzo naturalnie na skórze. Stapiają się z nią do tego stopnia, ze stają się niemal niewidoczne.

Żaden z podkładów mnie nie zapchał ani nie uczulił, nie było też problemu z ważeniem się.
Na skórze wytrzymywały mi niemal cały dzień bez poprawek.

Mimo, iż zazwyczaj gustuje w podkładach wyraźnie matujących, to z tych dwóch formuł akurat Luminesse przypasowała mi trochę bardziej.. Ten glow jest bardzo subtelny. Podkład rozświetla i nadaje skórze świeżości..
Fajna sprawa.

Obie formuły mają jednak jeden duży dla mnie minus. Zdecydowanie za słabo kryją :(
Jak zobaczycie na zdjęciach poniżej, moja skóra do idealnych nie należy, więc podkład ma u mnie za zadanie głównie maskować przebarwienia czy ewentualne wypryski. Te dwie formuły nie do końca sobie z tym poradziły.

Po testach jednak jestem bardzo pozytywnie nastawiona i z pewnością będę chciała upolować którąś z formuł o dużym kryciu, czyli Veena Velvet lub Flawless Face. Jeżeli okażą się równie fajne co Cashmere i Luminesse, a będą przy tym lepiej kryły to może to być dla mnie strzał w dziesiątkę..

Both formulas blend easily to our skin. Typically for mineral foundations they are also very efficient. Little does go a long way with these. 


The most importaint thing though, is the fact that they look so natural on the face. You can barely see them, but somehow they make your face look so much better.


They did not clog my pores, nor cause any irritation. They also don't look cakey, and last on my skin almost all day.


Although I usually prefer matte finish, it was Luminesse formula that worked better for me. I liked that subtle glow it gave me. Really nice !


Unfortunatelly both these formulas have a big flaw. They lack coverage. 
As you can see in the pictures below, my face is not flawless, so the foundation has to help me cover all the blemishes and spots. Neither Luminesse nor Cashmere, did not succeed in doing that.


Nevertheless I am so pleased with them, that I will definitely buy one of the formulas, that provide heavy coverage, that is Veena Velvet or Flawless Face. If they are as nice as these two, and in addition provide more coverage, then it might be something perfect for me.


A teraz zdjęcia porównawcze. Z lewej strony policzek solo, bez makijażu, a z prawej z dwiema warstwami podkładu Lumiere, bez żadnych baz, korektorów czy pudrów wykończeniowych.. Tylko podkład.
I oczywiście zero retuszu (tak więc bądźcie wyrozumiałe ;) )

And now, time for some comparative pictures. On the left side, picture of my face with absolutely no make up on. On the right side 2 layers of Lumiere foundation, and no base, concealer or finisher. Just the foundation. And of course absolutely no retouch (so please be understanding ;)  )


CASHMERE


LUMINESSE


Co o tym myślicie?  Miałyście styczność z podkładami Lumiere?
Może możecie powiedzieć mi co nieco o VV lub FF ?
Czekam na wasze opinie :)

What do you think? Do you know Lumiere's foundations? maybe you can tell me more about VV or FF?
As always, I am waiting for your opinions.

Komentarze

  1. Wow;) ale zmiana;) fajny blog;) pozdrawiam i zapraszam do konkursu;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nieźle się zgrałyśmy ;)
    U mnie wygrywa formuła VV. Jak zresztą widać mam w tej formule biga. U mnie podkład Lumiere najlepiej wygląda na wiosnę (czyli właśnie teraz) i na jesieni.
    Zachęcam więc do testów.
    Formuły VV i FF są nieco jaśniejsze od C i L. Dla Ciebie obstawiałabym Light Neutral i Light Medium Neutral z VV ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak można było zobaczyć całkiem niedawno, zapasy minerałów mam olbrzymie, ale jak tylko trafi się okazja (może na wymiankowym na przykład) to z pewnością sobie VV lub FF sprawię :)

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Mi jednak trochę brakuje krycia, ale poza tym jestem z nich bardzo zadowolona :)

      Usuń
  4. Wow, efekt jest super! Według mnie jest dośc kryjący, takie krycie by mi wystarczyło, ale rozumiem, że Ty lubisz większe:*
    Nie miałam nigdy styczności z taką formą podkładu, ani w ogóle z podkładem sypkim, bronie sie przed tym rękami i nogami, ale być może nie potzrebnie..:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeżeli masz niezbyt problematyczną cerę to lżejsze formuły jak najbardziej by wystarczyły.. Ja niestety mam co chować ;)

      W każdym razie polecam minerały z całego serca.. Odkąd spróbowałam, zupełnie odstawiłam fluidy drogeryjne. Nie wiem jak mogłam wcześniej funkcjonować bez moich minerałków :D

      Usuń
  5. Moim zdaniem daje fajny efekt, bo bardzo naturalny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda.. Praktycznie ich nie widać. I o to chodzi :)

      Usuń
  6. Nie używałam nigdy, jakoś nie "czuję" sypkich podkładów ;) Z tego co widzę, Luminesse prezentuje się na obie bardzo dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja miałam tak przez niemal całe swoje życie.. Ani trochę mnie nie ciągnęło do sypańców.. No ale zawitałam na Wizaż, wciągnęłam się w minerały i innego podkładu już sobie nie wyobrażam.. Fakt, że nadal szukam (fluid jednak wygodniej do torebki wrzucić) ale póki co żaden nie dał rady ;)

      Usuń
  7. Nie miałam styczności z ta firmą, ale ładnie, naturalnie to wygląda na twarzy:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Super wyglądasz w cashmere! I nie przesadzaj, krycie nie jest złe, a Ty masz naprawdę ładną buzię i nie musisz się tak kamuflować. Zobaczyłabyś moje plamy powysypowe :P To dopiero wymaga szpachli ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To bardzo miłe, co mówisz, ale ja nie mogę patrzeć na te blizny po wypryskach :(

      Usuń
  9. gdzie go kupiłaś?
    można dostać w Polsce? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja dostałam bezpośrednio od producenta do przetestowania, ale wiem że są obecnie dostępne na Allegro :)

      Usuń

Prześlij komentarz

Dziękuję Wam za wszystkie komentarze :) I te pozytywne i te zawierające konstruktywną krytykę.. To dzięki Wam mam motywację i siły do dalszej pracy nad moimi pazurkami :)

Popularne posty z tego bloga

Mundo de Unas - recenzja / review

Po dłuuuugim okresie wyczekiwania wreszcie mogę Wam dziś przedstawić recenzję lakierów do stempli Mundo de Unas. Będzie masa zdjęć, co by jak najlepiej pokazać kolory, będą porównania z lakierami Konad i Sally Hansen (to ze specjalną dedykacją dla Inanny), a także trochę przykładowych mani, które do tej pory zmalowałam z pomocą Mundziaków.. A więc do dzieła :) Miłej lektury życzę.   Mundo de Unas to lakiery stworzone specjalnie do stempli przez Sylvię z Meksyku. Kliknięcie w poniższy link przeniesie Was na ich stronę. Mundo de Unas Obecnie dostępne są 64 kolory w dwóch pojemnościach .. Na zdjęciu powyżej widzicie bigi liczące sobie 14 ml oraz buteleczki mini o pojemności 5 ml . Pełnowymiarowe buteleczki kosztują $3,5, czyli przy wysokim obecnie kursie dolara ok 12-13 zł. Mini to koszt $1,65, czyli ok 6 zł. Można płacić PayPalem. Na stronie znajdziecie też sety lakierów, które wychodzą odrobinę korzystniej niż kupno pojedynczych kolorów, a także p...

Wykałaczkowy mani ;)

Hej kochani.. Dziś mam dla Was mani wykonany nową dla mnie techniką, którą nazwałam sobie na własne potrzeby " wykałaczkową " ;) Pomysł podpatrzyłam u cutepolish.. Pełny tutorial znajdziecie TUTAJ Metoda jest prosta, a moim zdanie bardzo efektowna.. Oczywiście to dopiero pierwsza próba, muszę jeszcze dopracować szczegóły, jako że gdzieniegdzie kreski wyszły mi zbyt grube, ale to drobiazgi które łatwo będzie poprawić.. Jak się za to zabrać? Zaczynamy od warstwy lakieru bazowego na całej płytce. U mnie był to chyba lakier Wibo Rose #9 . Piszę chyba, bo nie wiedzieć czemu nie dodałam sobie notatek na temat tego mani.. Chyba planowałam go wrzucić od razu, a potem zwyczajnie o nim zapomniałam.. W każdym razie zanim ten pierwszy lakier całkiem wyschnie (ale też nie zupełnie od razu żeby nam się wszystko nie zmiąchało) dodajemy pasek innego koloru z boku (u mnie był to chyba China Glaze Fantsy Pants ), a potem obok niego kolejny (tutaj już na bank China Glaze Su Kissed ). Rad...

Kropki i kwadraty ;)

Dziś będzie mani, który powstał bez koncepcji.. Końcowy wzór to efekt stałego niezadowolenia i dorzucania co raz to nowych elementów ;) No cóż.. U mnie często tak to niestety bywa.. Czy wyszło? Hmm.. Sama nie wiem.. Nie byłam z niego jakoś specjalnie niezadowolona, ale powalać mnie też nie powalał.. Wyszło z pewnością niekonwencjonalnie i domyślam się, że wielu osobom takie zestawienie nie przypadnie do gustu, no ale ocenę pozostawię Wam.. Koniecznie napiszcie co sądzicie :) A teraz kwestie techniczne ;) Malowanie zaczęłam od dwóch warstw SpaRitual Garden of Eden , który solo nie podoba mi się ze względu na perłowe wykończenie.. Na SpaRitual dorzuciłam top Ebalay pokazywany wieki temu, o TUTAJ . Efekt nadal mnie nie zadowalał więc postanowiłam wypróbować wygrany niedawno u  MizzVintage   OPI The World is Not Enough . Kolejny etap to stempel z płytki Pueen02 wykonany lakierem Golden Rose Rich Color #25 . Początkowo planowałam tak to zostawić, ale mani wydawał mi się ja...