Przejdź do głównej zawartości

NOWOŚĆ !!! Lakier magnetyczny HEAN

Hej dziewczyny.

Pokazywałam Wam niedawno paczuchę od Hean, w której znalazłam między innymi nowość, a mianowicie lakier magnetyczny, w pięknym śliwkowo-fioletowym kolorze (nr 621).. Z tego co się orientuję, nie ma ich chyba jeszcze w sprzedaży.. Tym bardziej cieszę się, że mogę go Wam pokazać już teraz :)

Jest to pierwszy lakier magnetyczny w mojej kolekcji, więc i pierwsza próba użycia ;)
Niestety do lakieru nie był dołączony specjalny magnes, dlatego też ratowałam się takim zwykłym lodówkowym.  Miało to wpływ na efekt końcowy, więc weźcie proszę na to poprawkę..
Zauważyłam też, że wzór słabiej odbijał się gdy nałożyłam zbyt grubą warstwę lakieru (mały i serdeczny palec).

Sam lakier jest świetnie napigmentowany, jedna warstwa idealnie kryje płytkę. Maluje się nim bardzo łatwo, lakier ma dość rzadką konsystencję i wygodny pędzelek.  Nie mam tutaj żadnych zastrzeżeń. Podobnie jak do szybkości wysychania. Poszło niemal błyskawicznie :)

Jak z trwałością to się dopiero okaże ;)

A póki co przedstawiam Wam trochę swatchy :)







 Co o nim myślicie? Chciałybyście mieć go w swoich zbiorach? :)

EDIT: 

Dzięki uprzejmości Bogumiły, która napisała do mnie maila, dowiedziałam się, że jednak dostałam magnes. Okazało się, ze do zakrętki lakieru jest przyklejone magnetyczne kółeczko. Gapa ze mnie, ale zupełnie tego nie zauważyłam ;)
Dziękuję Bogusi za zwrócenie mi na to uwagi. Przy następnej próbie na pewno sprawdzę co i jak :)

Komentarze

  1. Super. Fajnie wymyśliłaś z tym magnesem lodówkowym :)

    OdpowiedzUsuń
  2. O, dałaś radę zwykłym magnesem, podziwiam :) Efekt końcowy bardzo fajny, podoba mi się o wiele bardziej niż to co kiedyś mi wychodziło lakierem magnetycznym Essence.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że przy odrobinie wprawy dam radę obejść się bez specjalistycznego sprzętu.. Tyle, że nic ciekawszego niż paski nie wykombinuję ;)

      Usuń
  3. Ten lakier wydaje się świetny! Chętnie go kupiłabym :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajnie Ci się namagnetyzował, jakoś mnie nie ciągnie do tych lakierów.

    OdpowiedzUsuń
  5. Muszę się na niego skusić.

    OdpowiedzUsuń
  6. Pewnie, że chciałabym taki lakier :) fajny efekt :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetny efekt! Nie miałam jeszcze nigdy lakieru magnetycznego :>

    OdpowiedzUsuń
  8. bardzo fajny:) ja mam grafitowy lakier magnetyczny i bardzo go lubię:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo ciekawa sprawa, magnetycznych lakierów jeszcze nie próbowałam :)
    Zapraszam do siebie:)
    glamispink.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Baaardzo mi się podoba! Daje dużo lepszy efekt niż te z Essence:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Essence nie próbowałam.. Żadnej innej firmy w sumie też nie..

      Usuń
  11. Są już w sprzedaży :) W drogerii Jasmin w warszawie kupiłam taki tydzień temu piękny niebieski kolor o numerku 620, płaciłam za niego 12,99. Jeżeli chodzi o magnesy to też pytałam czy są do nich, ale Pani powiedziała że hean nie wypuściła magnesów do nich :) pozdrawiam Kamila

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. muszę odwiedzić w końcu tą drogerię :O

      Usuń
    2. Całkiem przyjemnie tam jest:) tylko ochroniarz chodzi za Tobą tak jak byś miała zaraz coś ukraść ;P Teraz jest promocja, a przynajmniej była 18.02 jak ja byłam- jeżeli wyda się min 20zł na kosmetyki hean to błyszczyk gratis :)

      Usuń
    3. Edytowałam posta. Magnes jest przyklejony do zakrętki lakieru. Nie sprawdzałam jednak jeszcze czy działa :)

      Usuń
  12. Bardzo ładny...podoba mi się efekt:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Świetnie wyszedł Ci wzorek.

    OdpowiedzUsuń
  14. Dziwne, ze nie ma magnesów. Ale lakier piękny

    OdpowiedzUsuń
  15. fajny, ja mam z Quiz lubię go:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Efekt bardzo ładny. <3
    Nawet mam dostęp do tej firmy. Przypadkiem znalazłam sklep. ; D

    OdpowiedzUsuń
  17. ciekawy wynalazek, magnez przyciąga lakier i robi się wzorek? Czy inaczej się tego używa? Pierwsze słyszę o czymś takim

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak. W lakierze są chyba jakieś drobinki, które są przyciągane przez magnes tworząc wzorek :)

      Usuń
  18. Mnie jakoś te magnesowe lakiery nie przekonały. Mam dwa z PUPy, zielony i fioletowy ale ja chyba się w tym nie widzę. Ale i tak mi się podobają na kimś :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Wiesz, co? Właśnie przeczytałam, że te lakiery mają magnes na zakrętce. Sprawdź!

    OdpowiedzUsuń
  20. Ale super efekt! Muszę sobie coś takiego sprawić!!!

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję Wam za wszystkie komentarze :) I te pozytywne i te zawierające konstruktywną krytykę.. To dzięki Wam mam motywację i siły do dalszej pracy nad moimi pazurkami :)

Popularne posty z tego bloga

Mundo de Unas - recenzja / review

Po dłuuuugim okresie wyczekiwania wreszcie mogę Wam dziś przedstawić recenzję lakierów do stempli Mundo de Unas. Będzie masa zdjęć, co by jak najlepiej pokazać kolory, będą porównania z lakierami Konad i Sally Hansen (to ze specjalną dedykacją dla Inanny), a także trochę przykładowych mani, które do tej pory zmalowałam z pomocą Mundziaków.. A więc do dzieła :) Miłej lektury życzę.   Mundo de Unas to lakiery stworzone specjalnie do stempli przez Sylvię z Meksyku. Kliknięcie w poniższy link przeniesie Was na ich stronę. Mundo de Unas Obecnie dostępne są 64 kolory w dwóch pojemnościach .. Na zdjęciu powyżej widzicie bigi liczące sobie 14 ml oraz buteleczki mini o pojemności 5 ml . Pełnowymiarowe buteleczki kosztują $3,5, czyli przy wysokim obecnie kursie dolara ok 12-13 zł. Mini to koszt $1,65, czyli ok 6 zł. Można płacić PayPalem. Na stronie znajdziecie też sety lakierów, które wychodzą odrobinę korzystniej niż kupno pojedynczych kolorów, a także p...

Wykałaczkowy mani ;)

Hej kochani.. Dziś mam dla Was mani wykonany nową dla mnie techniką, którą nazwałam sobie na własne potrzeby " wykałaczkową " ;) Pomysł podpatrzyłam u cutepolish.. Pełny tutorial znajdziecie TUTAJ Metoda jest prosta, a moim zdanie bardzo efektowna.. Oczywiście to dopiero pierwsza próba, muszę jeszcze dopracować szczegóły, jako że gdzieniegdzie kreski wyszły mi zbyt grube, ale to drobiazgi które łatwo będzie poprawić.. Jak się za to zabrać? Zaczynamy od warstwy lakieru bazowego na całej płytce. U mnie był to chyba lakier Wibo Rose #9 . Piszę chyba, bo nie wiedzieć czemu nie dodałam sobie notatek na temat tego mani.. Chyba planowałam go wrzucić od razu, a potem zwyczajnie o nim zapomniałam.. W każdym razie zanim ten pierwszy lakier całkiem wyschnie (ale też nie zupełnie od razu żeby nam się wszystko nie zmiąchało) dodajemy pasek innego koloru z boku (u mnie był to chyba China Glaze Fantsy Pants ), a potem obok niego kolejny (tutaj już na bank China Glaze Su Kissed ). Rad...

Kropki i kwadraty ;)

Dziś będzie mani, który powstał bez koncepcji.. Końcowy wzór to efekt stałego niezadowolenia i dorzucania co raz to nowych elementów ;) No cóż.. U mnie często tak to niestety bywa.. Czy wyszło? Hmm.. Sama nie wiem.. Nie byłam z niego jakoś specjalnie niezadowolona, ale powalać mnie też nie powalał.. Wyszło z pewnością niekonwencjonalnie i domyślam się, że wielu osobom takie zestawienie nie przypadnie do gustu, no ale ocenę pozostawię Wam.. Koniecznie napiszcie co sądzicie :) A teraz kwestie techniczne ;) Malowanie zaczęłam od dwóch warstw SpaRitual Garden of Eden , który solo nie podoba mi się ze względu na perłowe wykończenie.. Na SpaRitual dorzuciłam top Ebalay pokazywany wieki temu, o TUTAJ . Efekt nadal mnie nie zadowalał więc postanowiłam wypróbować wygrany niedawno u  MizzVintage   OPI The World is Not Enough . Kolejny etap to stempel z płytki Pueen02 wykonany lakierem Golden Rose Rich Color #25 . Początkowo planowałam tak to zostawić, ale mani wydawał mi się ja...