Przejdź do głównej zawartości

Lumiere Cosmetics - cienie mineralne /mineral eyeshadows

Jakiś czas temu pokazywałam Wam mineralne cuda jakie dostałam od firmy LumiereCosmetics 
do przetestowania. Dziś chciałabym powiedzieć Wam co myślę o cieniach tej firmy.

Some time ago, I showed you mineral goodies I received from Lumiere Cosmetics for testing. Today I would like to tell you a few words about their eyeshadows.




Do przetestowania dostałam 3 słoiczki samplowe z minerałami, co w przypadku cieni stanowi naprawdę sporą ilość J  Dwa z kolorów (Taupe i Intrigued) wybrałam sobie sama, a trzeci- Silver Lining dobrała dla mnie Sara, na podstawie wypełnionej przeze mnie ankiety.
Wszystkie trzy trafiły w moje kolorystyczne gusta niesamowicie. Uważam, że są piękne J
Niestety światło ostatnimi czasy jest bardzo mizerne dlatego swatche sa średniej jakości.. Myślę, że najlepiej kolory cieni oddają fotki z makijażem.


I received 3 sample jars of eyeshadows, which is really a lot J  Two of the colours were chosen by me, and the third one was picked by Sara from Lumiere, based on the questionnaire I filled in.
All of the colours are very much to my liking. I think they are beautiful.
Unfortunately the light is very poor these days, so the swatches do not look so great. I think the makeup pictures show the colours best..

Taupe –  szarość, śliwka i brąz w jednym. Piękny kolor :)   

                       grey, purple and brown rolled into one. Really pretty.







Intrigued –   szarość z odrobiną śliwki i sporą ilością drobinek

                                   plummy gray loaded with diamond sparkles




Silver Lining –      delikatne sreberko z odrobina blysku ;)

                                                 light silver with slight sparkle




Ten cień idealnie nadaje się do rozświetlenia wewnętrznego kącika oka albo łuku brwiowego.

This eyeshadow is perfect for highlighting inner corner of the eye, as well as the brow bone.





Ceny / Prices:   $5 / 1 g   i  $8 / 2 g

Gdzie kupić / Where to buy:  Lumiere  CLICK

Trwałość / Durability:

I tutaj niesamowite wręcz zaskoczenie. Cienie na bazie Coastal Scents wytrzymały 12 h w niemal niezmienionym stanie !!!!
Miałam już różne cienie, w tym wiele mineralnych, ale ŻADNE nie były aż tak trwałe. Nie wiem czy to kwestia tych konkretnych kolorów, czy wszystkich cieni Lumiere, ale na mnie zrobiły wielkie wrażenie.
Żeby nie być gołosłowną poniżej zamieszczam makijaż nimi wykonany. Pierwsze zdjęcia zaraz po zrobieniu makijażu, kolejne po ok. 12h. I jak Wam się podobają? J


I must say that I was really surprised with the durability of these eyeshadows. On the Coastal Scents base they lasted for 12 hours, nearly without any change. I’ve used many different eyeshadows, including mineral ones, but none of them were as durable as Lumiere’s. I don’t know if that’s only the case with those particular colours or of all their eyeshadows, but I am really impressed.
To support what I’ve just said I have some pictures for you. First ones were taken right after I did my makeup. The rest was taken about 12 hours later. 
What do you think of them? 






PO 12 GODZINACH  /  AFTER 12 HOURS






Widać, że skóra mocno mi się błyszczy ale cienie trzymają się całkiem nieźle :)

My skin is shining a lot, but the eyeshadows still look good :)




Podobają Wam się kolory i trwałość tych cieni? Miałyście okazję wypróbować jakieś produkty Lumiere? Jakie macie o nich zdanie?

Do you like these colours and the durability of Lumiere eyeshadows? Did you have a chance to use any of Lumiere products? What's your opinion on them?

Komentarze

  1. z Lumiere najbardziej lubię ich podkłady w formule VV, najlepsze jakie do tej pory stosowałam. :)
    ładne cienie. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam i Taupe i Intrigue :)
    Też lubię cienie Lumiere, ale ich trwałość jest różna w zależności od koloru - Taupe i Chameleon są chyba najtrwalsze (nawet bez bazy wytrzymuja na oku 8 godzin, ale mój ulubiony Peacock Blue utlenia się na oku (zmienia kolor i blaknie, ale nie rozmazuje się)już w 2-3 godziny od nałożenia na bazę.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję Wam za wszystkie komentarze :) I te pozytywne i te zawierające konstruktywną krytykę.. To dzięki Wam mam motywację i siły do dalszej pracy nad moimi pazurkami :)

Popularne posty z tego bloga

Mundo de Unas - recenzja / review

Po dłuuuugim okresie wyczekiwania wreszcie mogę Wam dziś przedstawić recenzję lakierów do stempli Mundo de Unas. Będzie masa zdjęć, co by jak najlepiej pokazać kolory, będą porównania z lakierami Konad i Sally Hansen (to ze specjalną dedykacją dla Inanny), a także trochę przykładowych mani, które do tej pory zmalowałam z pomocą Mundziaków.. A więc do dzieła :) Miłej lektury życzę.   Mundo de Unas to lakiery stworzone specjalnie do stempli przez Sylvię z Meksyku. Kliknięcie w poniższy link przeniesie Was na ich stronę. Mundo de Unas Obecnie dostępne są 64 kolory w dwóch pojemnościach .. Na zdjęciu powyżej widzicie bigi liczące sobie 14 ml oraz buteleczki mini o pojemności 5 ml . Pełnowymiarowe buteleczki kosztują $3,5, czyli przy wysokim obecnie kursie dolara ok 12-13 zł. Mini to koszt $1,65, czyli ok 6 zł. Można płacić PayPalem. Na stronie znajdziecie też sety lakierów, które wychodzą odrobinę korzystniej niż kupno pojedynczych kolorów, a także p...

Wykałaczkowy mani ;)

Hej kochani.. Dziś mam dla Was mani wykonany nową dla mnie techniką, którą nazwałam sobie na własne potrzeby " wykałaczkową " ;) Pomysł podpatrzyłam u cutepolish.. Pełny tutorial znajdziecie TUTAJ Metoda jest prosta, a moim zdanie bardzo efektowna.. Oczywiście to dopiero pierwsza próba, muszę jeszcze dopracować szczegóły, jako że gdzieniegdzie kreski wyszły mi zbyt grube, ale to drobiazgi które łatwo będzie poprawić.. Jak się za to zabrać? Zaczynamy od warstwy lakieru bazowego na całej płytce. U mnie był to chyba lakier Wibo Rose #9 . Piszę chyba, bo nie wiedzieć czemu nie dodałam sobie notatek na temat tego mani.. Chyba planowałam go wrzucić od razu, a potem zwyczajnie o nim zapomniałam.. W każdym razie zanim ten pierwszy lakier całkiem wyschnie (ale też nie zupełnie od razu żeby nam się wszystko nie zmiąchało) dodajemy pasek innego koloru z boku (u mnie był to chyba China Glaze Fantsy Pants ), a potem obok niego kolejny (tutaj już na bank China Glaze Su Kissed ). Rad...

Kropki i kwadraty ;)

Dziś będzie mani, który powstał bez koncepcji.. Końcowy wzór to efekt stałego niezadowolenia i dorzucania co raz to nowych elementów ;) No cóż.. U mnie często tak to niestety bywa.. Czy wyszło? Hmm.. Sama nie wiem.. Nie byłam z niego jakoś specjalnie niezadowolona, ale powalać mnie też nie powalał.. Wyszło z pewnością niekonwencjonalnie i domyślam się, że wielu osobom takie zestawienie nie przypadnie do gustu, no ale ocenę pozostawię Wam.. Koniecznie napiszcie co sądzicie :) A teraz kwestie techniczne ;) Malowanie zaczęłam od dwóch warstw SpaRitual Garden of Eden , który solo nie podoba mi się ze względu na perłowe wykończenie.. Na SpaRitual dorzuciłam top Ebalay pokazywany wieki temu, o TUTAJ . Efekt nadal mnie nie zadowalał więc postanowiłam wypróbować wygrany niedawno u  MizzVintage   OPI The World is Not Enough . Kolejny etap to stempel z płytki Pueen02 wykonany lakierem Golden Rose Rich Color #25 . Początkowo planowałam tak to zostawić, ale mani wydawał mi się ja...