Przejdź do głównej zawartości

Adidas Gym Vibes - żel

Dziś czas na żel pod prysznic GYM VIBES firmy Adidas.
Jest to produkt przeznaczony dla kobiet, stworzony przy udziale sportowców, a skierowany przede wszystkim do Pań aktywnych.



Co pisze o nim producent:

Adidas Gym Vibes żel pod prysznic dla kobiet. Opracowany z udziałem sportowców.
  • Wzbogacony wyciągiem z owoców pomaga utrzymać dobre samopoczucie.
  • Stymulujący zapach połączony z orzeźwiającą formułą pobudza Twoje zmysły.
  • Nie zawiera mydła. Przetestowany dermatologicznie.


Opakowanie: 

Zgrabna, przezroczysta buteleczka o pojemności 250 ml z fajnymi wypustkami zapobiegającymi wyślizgiwaniu się żelu z rąk podczas kąpieli. Niby gadżet ale faktycznie się sprawdza. Zamknięcie buteleczki wyprofilowane tak by otwarcie go nie stanowiło problemu nawet kiedy mamy śliskie ręce np. od szamponu. Plusem jest także fakt , iż dzięki przejrzystemu opakowaniu widzę ile produktu mi jeszcze zostało.

Zapach

Żel ma odświeżający, owocowy zapach. Choć bardzo lubię kosmetyki  kojarzące się ze słodkościami typu karmel, kokos czy migdały, to do fitness klubu, który odwiedzam regularnie, zdecydowanie wybieram produkty o nieco innych walorach zapachowych. J Tutaj Adidas sprawdził się bardzo fajnie. Nie zauważyłam jednak by zapach dłużej utrzymywał się na skórze.


Wydajność

Używam swojej buteleczki codziennie od blisko 4 tygodni a zdążyłam zużyć dopiero połowę opakowania. Dziwne to trochę, gdyż mój brat testujący żel dla mężczyzn, jako mankament wymienia właśnie słaba wydajność.. Cóż.. Może to indywidualna kwestia i każdy z nas zużywa jednorazowo inną ilość produktu.. Nie wiem. W każdym razie ja tutaj swojemu żelowi nic zarzucić nie mogę J

Poza tym żel dobrze się pieni i spłukuje bez  problemu. Kosztuje, z tego co zdarzyłam się zorientować, ok. 10 zł i jest łatwo dostępny.

Ja jestem z niego zadowolona. A Wy? Miałyście okazję używać żeli Adidasa? Lubicie kosmetyki tej marki?


Komentarze

  1. Średnio lubię kosmetyki Adidasa. Według mnie są przeciętne.

    OdpowiedzUsuń
  2. miałam żel do ciała z adidasa z peelingiem. według mnie był świetny, tylko mało wydajny, szybko go zużyłam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Lubię zapach adidasa, jest bardzo odświeżający i bardziej na cieplejsze dni.

    OdpowiedzUsuń
  4. Kiedyś miałam szał na żele Adidasa, ale teraz już w ogóle mnie nie interesują

    chyba mi się "przejadły" :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zawsze jak czytam o takich żelach to mam ochotę iść na siłownie i poćwiczyć :P nie wiem jaki to ma związek, ale zawsze się tak czuje :P Szkoda tylko, że nie ma w sobie dodatkowo tych takich kuleczek peelingujących :)

    OdpowiedzUsuń
  6. nie mialam, bo nie potrzebuje jakos go:)wole inne:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Miałam kiedyś żel peelingujący Adidas, ale nie pamiętam dokładnej nazwy i zapachu. Może nie ścierał za bardzo, ale był wydajny i bardzo odświeżający.

    OdpowiedzUsuń
  8. kupuję te żale dla męża, muszę coś damskiego teraz dorzucić do koszyka :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję Wam za wszystkie komentarze :) I te pozytywne i te zawierające konstruktywną krytykę.. To dzięki Wam mam motywację i siły do dalszej pracy nad moimi pazurkami :)

Popularne posty z tego bloga

Mundo de Unas - recenzja / review

Po dłuuuugim okresie wyczekiwania wreszcie mogę Wam dziś przedstawić recenzję lakierów do stempli Mundo de Unas. Będzie masa zdjęć, co by jak najlepiej pokazać kolory, będą porównania z lakierami Konad i Sally Hansen (to ze specjalną dedykacją dla Inanny), a także trochę przykładowych mani, które do tej pory zmalowałam z pomocą Mundziaków.. A więc do dzieła :) Miłej lektury życzę.   Mundo de Unas to lakiery stworzone specjalnie do stempli przez Sylvię z Meksyku. Kliknięcie w poniższy link przeniesie Was na ich stronę. Mundo de Unas Obecnie dostępne są 64 kolory w dwóch pojemnościach .. Na zdjęciu powyżej widzicie bigi liczące sobie 14 ml oraz buteleczki mini o pojemności 5 ml . Pełnowymiarowe buteleczki kosztują $3,5, czyli przy wysokim obecnie kursie dolara ok 12-13 zł. Mini to koszt $1,65, czyli ok 6 zł. Można płacić PayPalem. Na stronie znajdziecie też sety lakierów, które wychodzą odrobinę korzystniej niż kupno pojedynczych kolorów, a także p...

Wykałaczkowy mani ;)

Hej kochani.. Dziś mam dla Was mani wykonany nową dla mnie techniką, którą nazwałam sobie na własne potrzeby " wykałaczkową " ;) Pomysł podpatrzyłam u cutepolish.. Pełny tutorial znajdziecie TUTAJ Metoda jest prosta, a moim zdanie bardzo efektowna.. Oczywiście to dopiero pierwsza próba, muszę jeszcze dopracować szczegóły, jako że gdzieniegdzie kreski wyszły mi zbyt grube, ale to drobiazgi które łatwo będzie poprawić.. Jak się za to zabrać? Zaczynamy od warstwy lakieru bazowego na całej płytce. U mnie był to chyba lakier Wibo Rose #9 . Piszę chyba, bo nie wiedzieć czemu nie dodałam sobie notatek na temat tego mani.. Chyba planowałam go wrzucić od razu, a potem zwyczajnie o nim zapomniałam.. W każdym razie zanim ten pierwszy lakier całkiem wyschnie (ale też nie zupełnie od razu żeby nam się wszystko nie zmiąchało) dodajemy pasek innego koloru z boku (u mnie był to chyba China Glaze Fantsy Pants ), a potem obok niego kolejny (tutaj już na bank China Glaze Su Kissed ). Rad...

Kropki i kwadraty ;)

Dziś będzie mani, który powstał bez koncepcji.. Końcowy wzór to efekt stałego niezadowolenia i dorzucania co raz to nowych elementów ;) No cóż.. U mnie często tak to niestety bywa.. Czy wyszło? Hmm.. Sama nie wiem.. Nie byłam z niego jakoś specjalnie niezadowolona, ale powalać mnie też nie powalał.. Wyszło z pewnością niekonwencjonalnie i domyślam się, że wielu osobom takie zestawienie nie przypadnie do gustu, no ale ocenę pozostawię Wam.. Koniecznie napiszcie co sądzicie :) A teraz kwestie techniczne ;) Malowanie zaczęłam od dwóch warstw SpaRitual Garden of Eden , który solo nie podoba mi się ze względu na perłowe wykończenie.. Na SpaRitual dorzuciłam top Ebalay pokazywany wieki temu, o TUTAJ . Efekt nadal mnie nie zadowalał więc postanowiłam wypróbować wygrany niedawno u  MizzVintage   OPI The World is Not Enough . Kolejny etap to stempel z płytki Pueen02 wykonany lakierem Golden Rose Rich Color #25 . Początkowo planowałam tak to zostawić, ale mani wydawał mi się ja...