Dziś bardzo szybki post, bo czasu u mnie ostatnio coraz mniej niestety.. :( Bohaterem jest brudny wrzosik od Delii z numerkiem 137 Kolor moim zdaniem typowo jesienny. Dla mnie to właśnie brudny wrzos z odrobiną szarości, a momentami mam wrażenie że również fioletu. Ciekawy, stonowany.. Całkiem sympatyczny.. Wykończenie kremowe. Konsystencja jak dla mnie ciut gęsta, ale tragedii nie ma. Malowało się nim przyzwoicie. Schnie dość długo, kryje przy 2 warstwach. Trwałości niestety nie sprawdzałam. Jak Wam się podoba?