Przejdź do głównej zawartości

Posty

China Glaze - An Affair to Remember

Ostatnio zdecydowanie mniej czasu spędzam na bloggerze, co wynika z tempa w jakim ostatnio żyję.. Mam nadzieję, że z czasem uda mi się wszystko poukładać i tak zorganizować by nie tylko częściej pisać ale i odwiedzać wasze blogi.. Mam nadzieję, że do tego czasu mimo wszystko ze mną zostaniecie.. :) Dziś przychodzę do Was z kolejnym lakierem China Glaze wygranym u MADY. An Affair to Remember, to kolor z opisaniem którego mam kłopot.. Zupełnie inaczej prezentuje się w cieniu, a inaczej w słońcu.. Bazą jest czerwień, ale nie taka czysta, klasyczna, ale jakby z nutą wiśni.. Sama nie wiem.. Na szczęście swatche dość dobrze oddają kolor, więc oceńcie same.. Jeśli chodzi o właściwości, to konsystencja jest super. Maluje się nim bardzo dobrze, kryje przy dwóch warstwach i nie smuży ale.. No właśnie.. Nie wiem dlaczego, ale podobnie jak dwa pozostałe wygrane chinki, ten również schnie gorzej niż pozostałe lakiery tej firmy jakie są w moim posiadaniu.. Może to wina obecnej pogody? Nie w...

HEAN 628 Divine Strawberries

I znów lakier, który podobnie jak pokazywany niedawno Karmel, zupełnie nie zawojował mojego serducha.. 628 czyli Divine Strawberries. Kolor to klasyczna czerwień z maleńkimi czerwonymi drobinkami widocznymi jedynie w mocnym słońcu.. Nic specjalnego.. Może gdyby te drobinki były wyraźniejsze to byłby w moich oczach ciekawszy,a  tak.. Kolejna czerwień jakich sporo.. Ten też, podobnie jak Karmel, ma gorsze krycie niż reszta kolekcji . Na zdjęciu mam 2 warstwy, ale trzecia zdecydowanie by się przydała.. Konsystencja idealna, pojemność i cena standardowa. 7 ml za 4,99 zł . Najłatwiej kupić go w sklepie internetowym.. Pytanie tylko czy warto.. Jak myślicie?

HEAN 629 czyli Karmel

Kolejny lakier z  nowej kolekcji HEAN. Będzie krótko, bo i niewiele mam na jego temat do powiedzenia.. KARMEL o numerku 629 to kolor , który z całej 8 podoba mi się zdecydowanie najmniej. W buteleczce wyglądał fajnie, ale na paznokciu nie przekonuje mnie zupełnie.. Nie ma w nim nic specjalnego jak dla mnie.. No ale może Wam się spodoba.. Maluje się nim dobrze, aczkolwiek  krycie jest średnie . Potrzebowałam 3 warstw by dobrze wyglądał.. Pojemność standardowa 7 ml, cena 4,99 . Dostępny raczej przez internet. Trwałości nie sprawdziłam, bo zwyczajnie nie miałam ochoty dłużej nosić go na pazurkach.. Poniżej więcej swatchy no i czekam na wasze opinie na temat tego koloru..

Bundle Monster 322

Pokazywałam Wam już jeden wzorek, ale to ten dzisiejszy wylądował na pazurkach jako pierwszy :) Bazą jest zielony lakier Lemax, o którym za jakiś czas, wzorek z płytki BM322 i czarny lakier do stempli Essence.. Podoba Wam się mimo drobnych niedociągnięć? :)

Pierwsza odsłona nowych stempli Bundle Monster (z dedykacją dla Mavii)

Przychodzę do Was z pierwszym monsterkowym wzorkiem.. Wykorzystałam niebieski lakier Hean, Cold Metal z Color Club i płytkę 317 (tutaj dedykacja bo to ta płyteczka najbardziej spodobała się Mavii) Wzorek był na tyle duży, że na moich całkiem długich pazurkach nie zmieścił się cały.. Duży plus, bo na pewno skorzystają na tym osoby o długich paznokciach.. Odbijał się świetnie, ewentualne niedociągnięcia to moje błędy.. Moim zdaniem jest super :) Brak mi tylko kurcze kolorowych lakierów do stempli.. Pomysłów tyle, ale pole manewru przez to mocno ograniczone.. :( Może coś doradzicie.. Takie łatwo dostępnego i niezbyt drogiego? I jak? Podoba Wam się taki duecik? Ps. Muszę się Wam pochwalić.. Wczoraj wreszcie się obroniłam.. I to na 5-teczkę :D Juppi.. Ależ się cieszę.. Możecie mi mówić Pani Magister ;P

Wreszcie są :)))

Jeszcze cieplutkie, dopiero co rozpakowane.. :) Moje nowiuteńkie Bundle Monsterki.. Cieszcie oczy :)