Przejdź do głównej zawartości

Posty

Ebalay Rose Water #009 od KKCenterHK + podwodny świat ;)

Dziś braciszek pokazywanego niedawno lakieru z numerkiem #10, czyli Ebalay Light Blue Gold Dust Styling Nail Polish  o numerku #009. Podlinkowałam go tak jak był wcześniej w sklepie KKCenterHK , ale widzę, że obecnie w ogóle go w sklepie nie ma.. Nawet nie tyle, że jest wyprzedany, co zupełnie go nie ma.. Hmm.. Dziwne.. Co do właściwości samego lakieru to są identyczne jak koloru nr #10 dlatego nie będę się rozpisywać.. Zainteresowanych odsyłam TUTAJ Jedyne co odróżnia od siebie te lakiery to kolor.. Ten mi osobiście kojarzy się z błękitem morza okalającego jakąś tropikalną wyspę.. ;) No i dlatego też zdobienie o morskiej tematyce.. No ale o tym za chwilę.. Najpierw kilka fotek lakieru solo :) A teraz pora na moje małe akwarium czy też morskie głębiny ;) Na życzenie taki ala step by step ;) Zaczęłam oczywiście od tego co widzicie powyżej, czyli pomalowania pazurków lakierem Ebalay. Następnie gąbeczką dodałam nieco Cold Metal Color Club i Blue Addicted Essence . N...

Hean 632 - Czerwona Papryka

Czerwona Papryka o numerku 632 to kolejny z moich ulubieńców z najnowszej kolekcji HEAN. Jakoś specjalnie za czerwieniami nie przepadam, ale ta bardzo mi się podoba.. Laboratorium faktycznie udało się uzyskać kolor czerwonej papryki.. Piękny, głęboki, o idealnie kremowym wykończeniu. Wydaje mi się, że momentami widzę w niej niewielką nutkę pomarańczy.. Konsystencja luźna , tak jak lubię. Schnięcie szybkie.  Pigmentacja nieco lepsza niż Morelki, Daffodila, czy Divine Strawberry, ale i tak konieczne są dwie warstwy do dobrego krycia .  Cena zawrotna - 4,99 zł za 7 ml   ;) Jedyny minus to dostępność.. W drogeriach chyba ciężko trafić na produkty tej marki (nad czym ubolewam), ale na ich stronie internetowej dostaniecie pełen asortyment bez najmniejszego problemu. I jak wrażenia odnośnie papryczki? :)

Piękna Pastelowa Morelka od Hean (630)

Kolejny lakier z kolekcji inspirowanej przez internautki. Pastelowa Morela o numerku 630 , to na chwilę obecną chyba jeden z moich faworytów, na równi z Daffodilem i Czerwoną Papryką, którą pokażę Wam już niedługo.. Konsystencja jak dla mnie idealna , czyli luźna :D Maluje się nim super łatwo, choć minimalnie przy drugiej warstwie mi smużył , ale dosłownie ociupinkę. Krycie dobre uzyskujemy przy drugiej warstwie , choć myślę, że trzecia cienka by się przydała, bo choć na zdjęciach tego chyba nie widać, to przez to delikatne smużenie, znalazłam jeden czy dwa niewielkie prześwity. Pierwsza warstwa schnie błyskawicznie, druga też dość szybko (z moich dotychczasowych obserwacji wynika, że to chyba zaleta całej kolekcji). Cena 4,99 zł za 7 ml. Minus za dostępność. A teraz o kolorze.. Ostatnio chyba jestem trochę nudna, bo co raz to bardziej się kolejnymi lakierami zachwycam, ale nic na to nie poradzę :P Ta pastelowa morelka o kremowym wykończeniu wygląda moim zdanie...

Czerwony jak cegła, czyli słów kilka o Brick Look 631 od Hean

Daffodila i drobinki już widziałyście, teraz czas na kolejny lakier z limitowanej kolekcji, zainspirowanej przez internautki :) Brick look nr 631 to moim zdaniem najciekawsza z czerwieni w tej kolekcji. Nie miałam dotąd niczego podobnego.. Faktycznie ma taki ceglasto czerwony kolorek.. Bardzo sympatyczny moim zdaniem.. Do tego mikro shimmerek, ale prawie nie rzucający się w oczy. Konsystencja jest zupełnie normalna . Zdecydowanie nie jest to luźny lakier, ale też na pewno nie gęsty. Ładne krycie uzyskujemy już niemal standardowo przy dwóch warstwach . Buteleczka ma pojemność 7 ml i kosztuje całe 4,99 zł ;) Jak dla mnie super, bo te 15 ml butle to chyba ciężko wykończyć nim się zestarzeją, zwłaszcza jeżeli tak jak ja, jest się lakieromaniaczką i ma się ich nieco większe zbiory niż "normalna" kobieta ;) Minus za dostępność. Niestety stacjonarnie trudno dorwać kolorówkę Hean. na szczęście zostaje nam strona internetowa marki.. Choć wielką fanką czerwieni nie ...

Prezenty od Antiii :D

Chciałam Wam dziś pokazać jakie wspaniałości dostałam kilka dni temu w prezencie od Antiii z bloga ECOSMETICS  :) Tak, tak.. Dobrze widzicie. W prezencie.. Otóż Antiii, po moim komentarzu pod postem o lakierze Mariza, sama do mnie napisała i zaoferowała wysyłkę lakierów, które nie są jej potrzebne.. Mało tego. Nie chciała zupełnie NIC w zamian.. Wow.. Szczerze powiem, że bardzo mnie tym zaskoczyła.. To świetne uczucie wiedząc, że są tacy ludzie, którzy zupełnie bezinteresownie dzielą się z innymi swoimi skarbami.. Antiii, bardzo Ci dziękuję raz jeszcze i przypominam, że gdybyś jednak czegoś potrzebowała to pisz śmiało :* A teraz zobaczcie jakie cudeńka przyleciały do mnie w paczce :) Poza 3 lakierami Mariza jest i upragniony MIYO. Od dawna chciałam wypróbować lakier tej firmy, ale nie miałam do nich dostępu.. Teraz mam :D Recenzji możecie się spodziewać za jakiś czas :D

Monsterków kolejna odsłona

Dziś pora na płytki nr 315 i 317. Obie moim zdaniem bardzo udane :D A co Wy o nich myślicie? Bundle Monster FB profile