czwartek, 6 listopada 2014

Szarości i fiolety..

Mani który dziś Wam pokażę nosiłam już całe wieki temu.. Nie pamiętam nawet kiedy to było.. Leżał sobie w archiwum pośród innych mani i swatchy czekających na opublikowanie ;)

Kolory bazowe użyte w tym mani to jeden z moich ulubieńców, czyli China Glaze Stone Cold oraz (o ile mnie pamięć nie myli, bo notatek znaleźć nie mogę) Golden Rose Rich Color #103.

Wzorek pochodzi z płytki Pueen26, a odbiłam go bielą Konad.
Całość dopełniłam cyrkoniami z karuzeli od Born Pretty Store.
Top dodałam tylko na stemple, żeby nie psuć cudnego wykończenia chineczki..
A całość prezentowała się tak :)








17 komentarzy:

  1. Ale śliczna ta chineczka :))

    OdpowiedzUsuń
  2. Aaaale ta chinka jest przecudna <3 Z tym fioletem i bielą pięknie się prezentuje :)

    OdpowiedzUsuń
  3. boski ten wzór! kiedy ja wreszcie kupię te płytki??? :(

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetny stempel. Ale Chinka podoba mi się wyjątkowo. Muszę się rozejrzeć, może sprawię sobie coś podobnego?

    OdpowiedzUsuń
  5. Ładna ta Chinka , stempelki fajnie Ci wychodzą; u mnie różnie z tym bywa, wolę chwycić za pędzel i malować ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie mogę patrzeć na ten.. doskonały wzór ! Rajuśku kiedy ja osiągnę taki poziom doskonałości jak Ty :-* :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. świetnie to wygląda, boskie stemple :)

    OdpowiedzUsuń
  8. No co Ty... toż to naklejki są na pewno :P !

    OdpowiedzUsuń
  9. Bajeczny efekt i wszystko co kocham... fiolet, czerń i stemple :) dla mnie cudo :) A chineczka jest obłędna :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Śliczne połączenie, nieprzesadzone, chociaż sporo się dzieje :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Jedna z moich pierwszych płytek :) klasyka :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję Wam za wszystkie komentarze :) I te pozytywne i te zawierające konstruktywną krytykę.. To dzięki Wam mam motywację i siły do dalszej pracy nad moimi pazurkami :)