niedziela, 16 listopada 2014

JELID - chusteczki do zmywania lakieru

O chusteczkach JELID ostatnio głośno w blogosferze.. Sama widziałam już kilka recenzji i co dziwne wszystkie jak dotąd zgadzamy się co do nich, a to się chyba rzadko zdarza.. ;)

Ja chusteczki mam już od jakiegoś czasu, testowałam je na różnych lakierach i dziś chciałabym podzielić się swoją opinią..

Na początek kilka faktów.

Dystrybutorem chusteczek jest firma FLOpharma.
Opakowanie 50 szt. (takie jak widoczne poniżej) można dostać w aptekach w cenie ok 25 zł, zaś dwie chusteczki za 1 zł.





Z tyłu na opakowaniu każdej z chusteczek znajdziemy krótki opis, sposób użycia oraz skład.
Jak widać, chusteczki nie zawierają acetonu, zawierają natomiast wit. E oraz olej kokosowy.



Chusteczka po wyjęciu z opakowania wygląda tak


a po całkowitym rozłożeniu tak (wymiary rozłożonej chusteczki to 6 cm x 6 cm)



No a jak działa??


Cóż.. Według producenta jednak taka chusteczka powinna nam wystarczyć na zmycie 10 paznokci, przy czym przy ciemnych lakierach potrzebne mogą być dwie..
Niestety nawet przy jasnych kolorach trudno obejść się zużywając tylko jedną.. Da się, ale trzeba się ostro namachać ;)
Przy ciemnych kolorach nawet jedną dłoń trudno jest doczyścić jedną chusteczką.. Tak więc pod tym kątem nie do końca..

I to tylko w przypadku kremów, bo niestety z glitterami czy nawet piaskami to one sobie raczej nie poradzą..

Samo zmywanie jest nieco mniej wygodne aniżeli zmywaczem z tego względu, że trzeba się solidniej namachać by pozbyć się lakieru.

Plusem na pewno jest przyjemniejszy od zmywacza zapach, no i lepiej wyglądające paznokcie oraz skórki, bo chusteczka pozostawia je nie tylko czyste, ale i delikatnie nawilżone. 

Moim zdaniem takie chusteczki to rewelacyjna sprawa na wyjazd czy ewentualnie do torebki w razie jakiś sytuacji awaryjnych gdy jesteśmy zmuszone zmyć lakier, a zmywacza pod ręką nie mamy. Tu mogą sprawdzić się doskonale.
Na co dzień zdecydowanie nie dla mnie..

A co Wy sądzicie o takich chusteczkach? Fajny pomysł czy może zbędny gadżet??

22 komentarze:

  1. hmm za taką cenę - zbędny gadżet :P

    OdpowiedzUsuń
  2. Chętnie kupiłabym powiedzmy 2 pary na "awaryjne sytuacje", ale nie dałabym chyba 25 zł za takie opakowanko, no bo ile takich awaryjnych sytuacji się zdarza? :P zawsze można jakoś dotrzymać do domu chowając palec pod innymi palcami i zmyć w domu :P

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam i w sumie sama nie wiem co o nich myśleć :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Ta cena bez sensu, to już wolałabym, będąc na wyjeździe kupić sobie w kiosku taki najtańszy zmywacz niż próbować zmyć 10 paznokci jedną paskudną brudną ścierką ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. widziałam już je u kogoś na blogu ;) jednak do mnie chyba nie przemawiają do końca, tj. zmywacze z gąbeczką w środku :P

    OdpowiedzUsuń
  6. muszę spróbowac szkoda ze niezbyt radzi sobie z ciemnymi kolorami :)

    OdpowiedzUsuń
  7. decydowanie chcę na podróż :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Zdecydowanie wolę tradycyjnie zmywacz i waciki. Jakoś nie przemawiają do mnie takie chusteczki. Jednak tak jak napisałaś mogą sie przydać w awaryjnych sytuacjach, gdzie wyciągamy z torebki i działamy :)

    OdpowiedzUsuń
  9. ja za swój zmywacz 200ml z Austrii płace 6zł więc zdecydowanie wole jego bo ma przyjemny zapach i super zmywa. Polskich już nie kupuje a ta cena co podali drogo za coś co w sumie nie przydaje się na co dzień ale grunt, że na szt też można kupić więc w razie wypadku i nagłej sytuacji to można sobie tak dokupić :D

    OdpowiedzUsuń
  10. pierwszy raz je dziś zobaczyłam :) i tak jak pisałam u Ani na wyjazd bym je przegarnęła, w innym przypadku zamiast chusteczki powinien być wacik XD

    OdpowiedzUsuń
  11. O takiej innowacji jeszcze nie słyszałam, ale zgodzę się z Tobą, że to dobry pomysł raczej na wyjazdy ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Czyli tak jak przypuszczałam , że słabo dają radę :( zmywacze górą!

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja dzisiaj zmywałam nimi ciemny lakier z brokatem i jestem zadowolona.
    Największym plusem jest, że nie rozmazują lakieru, tylko go ładnie ściągają.
    Paznokcie jak i okolica jest fajnie oczyszczona

    OdpowiedzUsuń
  14. skoro są dostępne w aptece to kupię sobie zestaw za 1zł, choć ja raczej wolę normalną metodę zmywania i mimo wszystko zmywacze acetonowe do lakierów.

    OdpowiedzUsuń
  15. Jakoś do mnie nie przemawiają - chyba, że rzeczywiście na wyjazd.
    Fajnie, że można je kupować pojedynczo (znaczy po 2 ;) ), nie trzeba całego opakowania ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Przyznam się, że noszę kilka sztuk w torebce w razie paznokciowej awarii. I już przydały się kilka razy. Co do piasków to zależy od samego lakieru, bo z Zoya Tomoko nie miałam problemów (5 paznokci jedna chusteczką ) za to z tym z CC musiałam się nieźle namachać.

    OdpowiedzUsuń
  17. dla mnie śmierdzą, ale są skuteczne

    OdpowiedzUsuń
  18. Fajne tak jak piszesz - do torebki, w razie awarii. Ale tak na spokojnie, to bym chyba nerwicy dostała...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie że można je w aptece kupić, za komplet 2 wacików tylko 1 zl to nie dużo a do torebki się zmieszczą a na wyjazd są jak znalazł

      Usuń
  19. e tam wolę tradycyjny zmywacz :P

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję Wam za wszystkie komentarze :) I te pozytywne i te zawierające konstruktywną krytykę.. To dzięki Wam mam motywację i siły do dalszej pracy nad moimi pazurkami :)